• Wpisów: 2431
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 64 dni temu, 17:55
  • Licznik odwiedzin: 573 008 / 3356 dni
 
berenice1989
 
Well hello?

Nie pisalam rok.
Wiele sie zmienilo, oj wiele.
No i widze ze pinger tez umarl ale jakies jeszcze niedobitki tutaj oddychaja...

W sumie co mi szkodzi pisac? Moze bedzie to jakis rodzaj terapii (NHS w UK raczej fejluje od 3 lat bo ilez mozna czekac w kolejce?! Czlowiek samoboja palnie zanim sie doczeka)

Nie bede sie rozpisywac za wiele co i jak i nie chcialabym odpowiadac na komentarze  stylu "dlaczego, a jak a po co i co teraz?"

Wiec, nadal jestem mezatka ale... w separacji, drugi rok sie to (chyba) ciagnie i jest mi z tym dobrze. Nie wiem gdzie pan maz przebywa i mam to gleboko w nosie.
Na rozwod przyjdzie czas niech sobie ma ta wize.

Nie umawiam sie z nikim jakos specjalnie poniewaz moj obecny stan umyslu jest niczym obraz po spuszczeniu bomby na Hiroszime, wole zdobywac znajomych niz udreczac sie z facetami.
Owszem mialam kilka randek, jedna zakonczyla sie prawie tragicznie, kolejne byly po prostu bez sensu.

W miedzy czasie zalapalm kontakt z jednym facetem z Francji no ale coz... when u lift them up from bottom... w mgnieniu oka odwroca sie od ciebie ;)

Takze olalam to, tak oczywiscie samotnosc mi doskwiera bo mimo tego ze w koncu mam prawdziwych przyjaciol to czegos  tam mi brakuje ale wszystko z czasem przyjdzie.

Czasem pograzam sie w tej swojej depresji (siemano!) i biadole ze gruba, brzydka, glupia i mam 30 lat i niczego nie osiagnelam w zyciu i patrze na to zdjecie:
IMG-20180811-WA0009.jpg


i mysle.
"mam to o co zawsze prosilam"

zycie sie zmienilo od kiedy poznalam Macieja, pan w okularach.
To on ciagnie mnie zawsze w gore i tlumaczy ze wszystko bedzie okej i jest? Tylko to przez co przeszlam przez ostatnie 5 lat wyniszczylo mnie do cna ze ciezko mi jest uwiezyc w cokolwiek.

Drugi Pan to Dawid, bardzo smiechowy ziomek, docieramy sie wspolnie ale wszyscy razem dobrze sie bawimy.

Nie musze sie wstydzic kim jestem i kim chce byc przy nich. Moge w koncu powiedziec co mysle, co czuje i co mnie wkurwia.

Jestem otoczona silnymi i barwnymi osobowosciami,utalentowanymi ludzmi i odkrywam siebie na nowo.

Moze caly czas sie potykam jezeli chodzi o prace, pieniadze, plany na przyszlosc to przeciez jedna najwazniejsza rzecz juz mam? Ludzi ktorzy naprawde o mnie dbaja.

Male grono przyjaciol ale za to najszczerszych.
Chcialabym tez wspomniec o mojej kuzynce ktora dzielnie trwala ze mna 14h na policji cierpliwie sluchajac wszystkiego co mialam do powiedzenia na temat per meza, ktora o 3 w nocy pomagala mi sie przeprowadzic do jakies klity na Hounslow bo zostalam bez dachu nad glowa.

Tak moi milusinscy. 5 ostatnich lat bylo rozowym klamstwem. Jak siniaki ukryte pod gruba warstwa makijazu i primarkowych szmat.

Ale "ja pass" jak to leci w piosence Marii Peszek i brne dalej.

Kot tez ma sie dobrze i lubi sobie pogrysc moj nos i budzic mnie o 4 nad ranem zeby dac mu miche ;)

mraw

IMG_20161213_165742.jpg



Nie wiem jak czesto bede pisac tutaj ale postaram sie chociaz dwa razy w tyg albo raz???

jezli mi sie zechce to dodam kilka notek dzisiaj i ustawie czas publikacji.

Tak nadal bede pisac o modzie itd takze dont u worry child XD

no i sorry za polski ale zapominam ortografii i gramatyki -_-

Wiec do uslyszenia niedlugo dziewczyny i chlopaki?

(Kefin jestes tu jeszcze???)


Brysia.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego