Nie wiem i nie wiem kiedy ale dzisiejsza rozmowa z Ratrofilią sprowadziła się do mojego nazwiska. Jest ono dosyć nietypowe i mogę się śmiało pochwalić ze tylko 5 osób w Polsce nosi to nazwisko. Czyli:
ja
mama
moje dwie sis
i ojciec.
Zawsze gdy dopytywałam się o rodzinę ze strony ojca ktoś urywał temat nikt nie chciał mówić i każdy wie całe gie. Praktycznie nie żyje już nikt ze strony ojca nawet daleka rodzina została jakaś tam kuzynka ale i tego nie jestem pewna. Intryguje mnie to, w szkole zawsze nauczyciele rwali sobie włosy z głowy bo źle czytali moje nazwisko. Zdarzyła się nawet pietruszka...
W końcu Natalka podała mi magiczny wykaz nazwisk i ich pochodzenia i od czego się wzięł.
Także PIATNICZKA od piąty, pięć (pod wpływem wschodniosłowiańskim).
Korzenie mam wschodniosłowiańskie. Nie wiele mi się kojarzyło to więc sobie to wygooglowałam
I:
"Słowianie wschodni - indoeuropejska grupa ludnościowa z Europy, zamieszkująca wschodnią część i środkową część partii tego kontynentu, licząca ok. 210 mln ludzi.
Do Słowian zalicza się Łemków [tutaj odpada mimo że osiedlili się również na Ukrainie, warto poczytac o nich bardzo ciekawe], Białorusinów, Ukraińców, Rosjan [te dwa baaardzo prawdopodobne], Bojków, Rusinów.
Znalazłam kawałek starej mapy i jest zaznaczone na niej tereny występowania Łemków w czasach 1890. Widać Tomaszów na mapie. A w około TL były Rachanie i Werechanie tam gdzie mieszkał mój ojciec. Więc?
I ciekawostka. Łemkowie zaczęli prawdopodobnie imigrację z ziem włoskich...
Języki wschodniosłowiańskie:
ukraiński
ruski
rusiński
białoruski
Owszem mój ojciec przed rozwojem choroby biegle posługiwał się językiem rosyjskim i łamanym ukraińskim.
Kiedyś ktoś w rodzinie rzucił że mój dziadek przybył na wieś znikąd... I znowu ktoś urwał temat.
Ojciec zawsze mówił że powinni w szkole uczyć ruskiego od 1 kl podstawówki a nie angielskiego. Zawsze powtarzano mi że mam urodę słowiańską lub cygańską... -_-''
Podczas rozmowy o pracę pani spytała się mnie czy jestem Czeszką... No bo Piatniczka to czeskie nazwisko prawda? Tak mnie spytała wtedy.
Nie wiem jaka jest w końcu prawda ale nigdy nie miałam cierpliwości do jeżyka rosyjskiego mimo że jest moim zdaniem najpiękniejszym językiem świata. Coś zawsze w sercu drga mi kiedy widzę piękne scenerie Ukrainy i Rosji. uwielbiam cerkwie i cmentarze prawosławne nie wiem co to ale tak jakby niewidzialna więź jakaś ciągłość do tego, wewnętrzna nieświadoma tęsknota...
Temat rzeka. Ciekawe jest skąd pochodzimy z jakiej grupy i społeczności etnicznej jesteśmy. Bo że płynie w nas polska krew to wiemy ale co dalej.
Jeśli ktoś przebrną przez tą notkę chaotyczną i długą to dziękuję

I dziękuje Retro za info
-
Jot.:
-
Dillerka Czekolady:
-
make me smile.:
Pokaż wszystkie (5) ›